Przeźrocza Akwamaryny w sprzedaży

maj 11, 2024 | Aktualności, Bez kategorii

Po morderczych wręcz przejściach, po niewyobrażalnych i nie do uniesienia trudach, wielu miesiącach procesu wydawniczego, które zamieniły się na lata, oddaję Państwu swoją opowieść.

Ta powieść jest naznaczona bólem, utratą, jest hołdem przemijania, zjawiska i nieodgadnionej na zawsze przenikliwości i wielopłaszczyznowości Śmierci i tego, co odkrywa.

Ale to, jaką drogę trzeba było przebyć, żeby ta powieść mogła ujrzeć świat, jak nieludzką, jak niewyobrażalnie trudną, morderczą; to słowo być może najbardziej oddaje ogrom pracy, jaki trzeba było wykonać, a i tak to mało, i wiele makabrycznych doświadczeń życiowych, które przyniósł Duch tej opowieści. Nie do udźwignięcia, niemal nie do przejścia.

Duch tej opowieści jest bardzo trudnym Duchem, na wskroś demaskującym.

Zawsze mnie zadziwia, ile zła, ile podłości, miałkości, małości i czegoś tak bestialskiego, silnie odrzucającego znajduje się w ludziach. Realizacja tego procesu przyniosła mi ogromny niesmak, ogromne odrzucenie od ludzi. Spotkałam tyle bylejakości, oszustwa, podłości, krętactwa, zadufania, arogancji i innych tak silnie odpychających rzeczy, że przez szacunek do drugiego człowieka, który trafił tu wiedziony nadzieją doznania czegoś ważnego, odrębnego, i mojej wielkiej miłości – sztuki, nie nazwę tego dosłownie. Siła zła w ludziach bywa morderczą sprężyną, którą wyzwala wewnętrzna wolność i Duch odwagi kreacji tej sztuki, nieposkromniony, nieprzekupny, nieukładny; wolny. Bo zdecydowaną część pracy wykonałam sama, nieludzkim trudem, nie do wytłumaczenia, nie do pojęcia, nawet przeze mnie, a wierzcie mi Państwo wiele w życiu widziałam.

A jednak jestem. Z ukłonem i ta samą miłością, jaką sztukę się kocha, oddaję Państwu swoją opowieść, swój debiut literacki – Przeźrocza Akwamaryny.

Dzięki tej sile, którą dają odwieczne marzenia, i kruszynom ludzkiego dobra, które, mimo że było małe, pozornie bez znaczenia, to potrafiłam rozdmuchać je tak, by przeżyć, by wyszarpać rzeczywistości każdy następny krok, który trzeba było wykonać, którym trzeba było iść.

Bo sztuka od zawsze była moim największym marzeniem, moim życiem, mną.

Bo marzyć to znaczy żyć.

Wszystkim tym, którzy szukają w opowieści prostych, utartych rozwiązań, języka, zagłuszacza umysłu, wszystkim tym, którzy żyją po wierzchu i lubują się w blichtrze banalności, bezmyślności oraz tym, co odgórnie za dobre jest ustanowione, mówię od razu, ze to nie ta opowieść, nie ten adres, nie te drzwi.

A tym, którzy sztukę kochają, dla których autentyczność, odrębność, wielka odwaga, szaleńcza pogoń za marzeniami, miłość tak ogromna, że czasem nie pomieści jej ni serce, ni świat. Dla których wielki świat Ducha jest jedynym obszarem, który niesie przekroczenie, jest wielką przygodą, dla której warto było z miłości konać i warto jest żyć.

Zapraszam.

Przeźrocza Akwamaryny, ból, utrata, przemijanie. Jedyna powieść, w której to, co umarłe, żyje bardziej niż życie i świat. Tworzy ludzkie losy.

Opowieść, która bezlitośnie obnaża ludzkie oblicza.

Drogi Duszy są niezbadane, jedna z nich prowadzi w głąb tej opowieści.

Kamila Wojciechowicz

Mój koszyk
Twój koszyk jest pusty.

Wygląda na to, że nie dokonałeś jeszcze wyboru.