Tantra najwyższe zrozumienie Osho – zanurz się w spełnieniu swojego życia

Wpis przeczytany: 106 razy

Sama przystępując do tej lektury, szczerze mówiąc nie wiele wiedziałam, czym jest tantra. Kojarzyła mi się ona z wyzwoleniem, wyjściem poza siebie, poza wszelkie schematy, ograniczenia, uwolnieniem, doświadczaniem w pełni błogości,boskiego pierwiastka, który jest rdzeniem, pra – źródłem istnienia. Wiedziałam, że łączy się to z całkowitą akceptacją tego kim jestem teraz, cieni i jasnych stron, absolutnej akceptacji na chwilę obecną taką jaka jest, powrót do ciała, i ….okazało się, że żyję w tantrze. Moja ciekawość i coś nienazwanego zaprowadziło mnie do kolejnej rozwijającej lektury Tantra najwyższe zrozumienie Osho, którą wam polecam.

Autora nikomu przedstawiać nie trzeba, absolutnie wielki poprzez odwagę głoszonych poglądów myśliciel, charyzmatyczny do granic mistrz duchowy, do tego stopnia, że kradnie nasze serca od pierwszej strony, chce się go czytać i za nim podążać, ma się wrażenia pobierania wielkich nauk i obcowania z naprawdę wielką osobowością i chociaż nie jestem bezkrytyczną fanką , bo nie ze wszystkim poglądami się zgadzam to siła rażenia Osho jest ogromna, patrząc wstecz na jego życiorys, jakiego zrzeszenia ludzi wokół siebie dokonał, a także jak wielkie grono wyznawców, czy odbiorców ma do tej pory, a może właśnie teraz. O takich ludziach jak on, Pismo Święte mówi, że dotykają Boga, są Bogu umiłowani, bo nie są letni, niemrawi, żadni, byle jacy, są jak ogromna gorąca pochodnia, jak iskrzący, rozpalony do czerwoności płomień, są poezją, pięknem i chyba właśnie dlatego ludzie pragną ich słuchać i z nimi obcować. Szaleniec czy mędrzec, mistrz czy zniewoliciel milionów umysłów, ponad wszystko charyzmatyk, który pięknie przeprowadza nas po świecie duchowych dróg, jego tajemnicach, miłujący prawdę, i jeżeli Osho bierze na warsztat temat Tantry to…mogę powiedzieć, bo wiele czytałam, ale to jest najlepsza z pozycji tego autora, wspaniała, wielka.

Osho o tantrze, czym jest, książka jest komentarzem do traktatów tantrycznych Tilopy- Pieśń Mahamudry, podzielona na dziesięć rozdziałów, które przenoszą nas w świat odkrywania, rozumienia Tantry, przeprowadzają przez wszystkie stopnie i odsłony, przez ważne korytarze myśli. Ostateczne doznanie to dotarcie do punktu, który jest naszym domem, to powrót do naszego ja, do boskiego źródła, do esencji życia, a Mahamudrę, czyli absolutne spełnienie, czy też modnie nazywne na zachodzie kosmiczny orgazm możemy osiągnąć tylko kierując się miłością i ufnością. Być czystym w umyśle jak niebo, pozwalając myślom przepływać, stwarzając między nimi coraz większe odległości, przerwy, aż wreszcie nasz umysł będzie czystym niebem – satori.

Największe przesłanie Tantry” nie szukaj, bądź takim jakim jesteś, nigdzie nie podążaj, już teraz taki jaki jesteś, jesteś cudem, największym przejawem Boga, dokładnie taki jaki jesteś teraz, jesteś esencją życia”. Mahamudra jest poza wszelkimi słowami kierując się ufnością, wiarą, nosząc w sercu wielkie pragnienie przebudzenia, pojawi się, jednak nam ludziom zachodu jest naprawdę trudno to zrozumieć, bo od dziecka nasz umysł jest trenowany, tresowany, od dziecka wtłaczane są nam chore systemowe przekonania i programy, które zabijają naszą wrażliwość, czułość, delikatność, naszą prawdę. Społeczeństwo i kanony w nim panujące, świat, zlepiają nas z fałszywych, krzywdzących i patologicznych przekonań, że wiedza i umysł są centrum w poznaniu świata, a potem nasz umysł staje się wiecznie gadającym i mającym swoje racje tworem, które mieli myśli wciąż, wciąż i wciąż, to dlatego ludzie właśnie uciekają we wszelkie matnie i używki, żeby zagłuszyć umysł, uciec od siebie, bo zwyczajnie, nie potrafią tych rozpędzonych myśli zatrzymać, nasze chore pragnienia ego, że wciąż więcej , chcemy mieć, i więcej, bo wtedy będziemy lepsi, mądrzejsi, ludzie będą nas szanować, my zasłużymy na własny szacunek, albo fałszywe wyobrażenie o dobroduszności, zwłaszcza w pewnych religiach, by na siłę kształtować dobre nawyki, które zastąpią te złe, ale to wciąż jest to samo, zabijanie własnych, szczerych odruchów, własnej autentyczności. Tantra jest przeciwna tresurze układu nerwowego, który jest czuły i bardzo delikatny, jest też wyjściem poza jogę jako schemat, mówi, że jest to mała nauka, może być bazą, początkiem, bo przecież każda yoga wywodzi się właśnie z tantry.

Tantra jako jedyna nie szatkuje Cię, nie rozczłonkowuje, jak inne religie czy filozofie budując w Tobie zamęt, że coś w Tobie jest dobre, a tamto jest złe, be, i trzeba, to odrzucić, z mieczem, najlepiej zabić, ale wtedy nigdy się nie uzdrowisz, jeżeli nie odkryjesz jaki ból stoi za ciemnością, stwarzasz tylko pozory dobra, a tymczasem nienawiść jest drugą stroną miłości, chciwość szczodrości, zło współczucia, musisz dążyć do odkrywania przyczyn, co kryje się za Twoimi demonami zła i nienawiści, poprzez akceptację, wgląd, doświadczenie przeradza się w miłość, naturalnie.

Tantra przyjmuje Cię w pełni, tym kim jesteś, z Twoją ciemnością, małością, wszelkim pożądaniem, bo gdy dojdziesz do światła wewnątrz Ciebie, po prostu zapalisz je i ciemność naturalnie przestaje istnieć, kiedy dotrzesz do swojej prawdy, swego boskiego pierwiastka, fałsz, zatruwanie się, głupota po prostu odpada, dzieje się to samo, Twoją drogą do tego jest by być naturalnym i rozluźnionym, odprężonym, wolnym od wszelkich schematów, kajdan tylko wtedy może otworzyć się święta przestrzeń, która nas przemienia, kiedy wyrwiesz się, całe zło i fałsz, który jest wtłaczany od dziecka, powracasz do swojej czystości, swojej prawdy.

Tantra mówi, że właśnie w tej chwili, w której jesteś, jesteś doskonały, nie musisz do tego dążyć, ponieważ masz już to w sobie, musisz tylko zburzyć wszelkie konwenanse, obyczajowość, narośla kodów społecznych, które nas deformują, zabijają naszą naturalność, mechanizują, do ściśle wytycznych wzorców tworząc maski charakterów i sumień, musisz rozwalić ten mur, i przejść przez chaos, w który jak szaleniec wychodzisz poza koło świata, odzyskując swój wzrok, swoją świadomość, by dotrzeć do siebie, do swojego jestem, i z tej przestrzeni, która jest spokojem, błogością, ciszą w której chciałbyś pozostać, wyruszasz w dalszą drogę , bo życie jest ciągłym ruchem, nieprzerwanym istnieniem i Ty sam jako część wodospadu, albo rzeki dopływasz do oceanu, wpływasz w niego, jednoczysz się z nim, Twoje ego całkowicie znika, jest błogosławieństwo bycia w eliksirze życia, Stwórcy, Boga, prawdy i to jest właśnie Mahamudra czysta świadomość zjednoczona ze światem, zwana kosmicznym orgazmem, oświeceniem, przebudzeniem miłości, wielkiej, potężnej, obejmującej cały wszechświat siły, pełnej, dojrzałej jak nabrzmiały owoc na gałęzi, który zaraz potoczy się ku ziemi, nasycenie, spełnienie, jak między dwojgiem z ballad miłosnych kochanków pełnia jedności.

Tantra jest zgodą na siebie, całkowitą, bo tylko ktoś, kto doświadczył całego spektrum barw życia, jego dobra i zła, bólu, udręki, uniesień, może w pełni przebudzić się do życia. Oświecenie w Tantrze jest nagłe, jest olśnieniem, jest włączeniem światła w ciemności. Światło, które zawsze w Tobie jest, z nową świadomością człowiek doświadcza życia totalnie, każdej jego chwili, każdego niuansu, i ma zgodę na wszystko, co przypływa,będąc ponad, wiedząc, że prawda i Bóg objawia się właśnie wtedy kiedy pozostaniesz wolny, naturalny, spokojny, i rozluźniony, tam jesteś, tam po siebie pójdź, wtedy rozróżnisz własne mechanizmy, czym jest ta chorobliwa, zabijająca aktywność, której uczy świat, ta wieczna tresura, stawianie celów, zadań, i co różni ją od działania. Aktywność jest stałym mieleniem wymogów świata, działanie jest odpowiedzią na życie, które się toczy, jest prawdą Ciebie Twojego ciała, na to co przynosi Ci życie, jest Twoją autentycznością, tylko w działaniu możliwe są pieśni naszej kreatywności, wolność i szlachetność tworzenia.

Osho mówi też o dwóch rodzajach ludzi o tych, którzy żyją nieświadomie wyznaczając sobie cele i ciągle skupiając się na dążeniu do lepszego mam to, mam tamto, jestem taki, jutro będę lepszy,w nieustannej pułapce ego, bez znaczenia dobra czy zła, to wciąż ta sama pułapka, ktoś taki nigdy nie doświadczy spełnienia, ponieważ jego umysł w spirali dążeń nigdy nie spocznie, do powiedzmy to tak zwanego doskonalenia się i posiadania więcej, bycia lepszym, oraz tych którzy traktują życie jak święto, wdzięczni za możliwość bycia w cudzie życia, za to, że jestem, że mogę doświadczać deszczu, ciepłych promieni słońca, przytuleń wiatru, sycić oczy pięknem, dzikim kwiatem, zachwycić się niebem, śpiewać i tańczyć, kochać, nucąc Bogu pieśń dziękczynną, w nieustannej uważności, świadomości, nieustannym przepływie, wzrastaniu, lotami do gwiazd, dzięki tej boskości, która jest we mnie, jak w rozkwicie boski kwiat, a Ty do jakiej grupy należysz, kim jesteś ?

Mamy też to lato, tak piękne, pełne, soczyste, zachęcam do tego, by zanurzyć się w tantrze, poszybować w jej ruchu, każda lektura, która nas rozwija, inspiruje jest dobra, a ta właśnie taka jest, wspaniała jako letni impuls, do odkrycia, by być w spełnieniu.

Tantra jest miłością, zgodą na siebie, tańcem, błogosławieństwem dusz, jest głębią istnienia, powrotem do esencji życia.. Odważ się zrzucić maski, które nosisz, rozłam ego, wyjdź poza nie, bądź szaleńcem pełnym pasji, który wyszedł z zaklętego kręgu, martwego życia, by odnaleźć własne źródło, źródło Boga w sobie, które jest wszystkim, i z tą świadomością doświadczaj życia w jego totalności, pięknie, kolorze, odkryj prawdę swego serca, kochaj, pokochaj siebie bezgranicznie, bo jesteś z boskości, jesteś poezją, śpiewem, biegiem po łące, dzikim tańcem w objęciach nocy słonych, spoconych ciał, zatraceniem, uświadomieniem, miłością, błogością w oceanie dusz.

Inspirujących odkryć tego lata, soczystych, nabrzmiałych, pysznych owoców, zatraceń, dotyku bezwarunkowej miłości i Mahamudry. Zabierz od Tilopy całą mądrość, którą wylewa na Ciebie teraz, tu.

Zanurz się w tantrycznej ciszy, dotrzyj do siebie, zobacz, co tam jest, pokochaj to, zaufaj, wyjdź z umysłu, powierz się i płyń. Płyń zgodnie z nurtem swego serca. Tym jest właśnie tantra. Polecam. Odkrywaj, doświadczaj, żyj w zachwycie, w spełnieniu, w nurcie miłości.

                                                                                                              Kamila Wojciechowicz

Fotografia dolna Karolina Wojciechowska

Jeśli podobał Ci się przekaz Skrzydeł Duszy i wniósł w Ciebie coś wartościowego, możesz nam udzielić wsparcia na rozwój bloga. Dziękujemy : )
Wspieram

Lub tradycyjnie na konto: 51 1020 2791 0000 7202 0023 8006

Dodaj komentarz

Close Menu