” Tam gdzie spadają Anioły ” Dorota Terakowska Czas anielskiego cudu, co Ci szepce Twój Anioł Stróż ?

Wpis przeczytany: 153 razy

Kiedy w letni dzień słońce na dłużej schowa się za chmurką, kiedy chcemy zwyczajnie odetchnąć zanurzyć się w jakiś świat, który będzie ocierał się o krainy fantazji polecam serdecznie ” Tam gdzie spadają Anioły”Doroty Terakowskiej. Książka przyszła do mnie zachwytem pewnej znajomej, która choć niestety nie jest miłośniczką literatury, to zakochała się w tej opowieści, jej zachwyt w zimowy spacer przelał się na mnie. Z ciekawości, przyjrzałam się postaci autorki, która swoją przewrotnością, błyskotliwością zainteresowała mnie na tyle, że chciałam ją poznać, no i ten tytuł, który uruchamia wyobraźnię, stwarzając przestrzeń wewnątrz nas, na czas cudów, spotkanie z aniołami, a także poznanie miejsca, gdzie właściwie można je spotkać, więc kiedy za oknem nastała letnia, mokra szarość, która ma leniwy rytm, sięgnęłam po spadającego Anioła.

Przepiękna powieść, przy której możemy poczuć się jak dzieci, przypominając sobie to co zostało przez świat i czas zakurzone, naszą anielskość, naszą bezgraniczną chęć wszechogarniającego dobra, które jest proste, pełne i nieomylnie prowadzi nas przez życie.

To historia pięcioletniej Ewy, która poprzez swoją dziecięcą czystość, wrażliwość widzi to, na co świat dorosłych jest głuchy, widzi chmurę Aniołów lecącą nad domem, która wyrusza w las. Zaciekawiona Ewa biegnie za nimi, w lesie dzieją się tajemnicze zdarzenia, dziewczynka spada w dół, traci przytomność i od tej pory prześladuje ją życiowy pech w postaci wypadków losowych, chorób, wszelkich zdarzeń, które przydarzają się nam, kiedy zostajemy bez swego Anioła Stróża.

Wraz z tym leśnym wypadkiem ginie obraz, podarowany jej przez babcię, jedyną postać w rodzinie, która wierzy w zaświaty. Stary, kiczowaty obrazek przedstawiający Anioła, który przeprowadza dzieci przez kłodę ( sama też taki mam) jest symbolem przyznanej nam na ziemi ochrony, naszego przewodnictwa, który według autorki pozwala nam naprowadzić nas na najlepszy względem niebios nasz życiowy szlak.

Rodzina Ewy, mama rzeźbiarka, bardzo techniczna i na początku mechaniczna twórczyni, ojciec, który pogrążony jest w świecie stworzonym przez internet, czyli świat myśli, dowodu i faktu, oboje pochłonięci swoimi pasjami, zajęciami, nie dostrzegają tego zamętu, który wkroczył w życie ich córki, mama zbyt skoncentrowana na sobie jest przekonana, że dziewczynka ze swej pechowości wyrośnie. Wraz z całym zajściem na osiedlu pojawia się dziwny bezdomny, który wzbudza litość w mieszkańcach, mogą dzięki niemu leczyć sumienia, i złowieszczy czarny ptak, który niesie zapowiedź nieuniknionego zła. Dziewczynka zaprzyjaźnia się z bezdomnym, bo w szkole czuje się wyobcowana ze względu na swoją odmienność, częstą nieobecność i dojrzałość.

Świat bohaterów zmienia się, gdy dowiadują się o śmiertelnej chorobie córki, która mimo upływu ośmiu lat jak magnes ściągała wypadki i choroby. Zrozpaczona rodzina i dziewczynka przypominają sobie o piórku znalezionym w lesie podczas tych niewyjaśnionych zdarzeń, piórko ma doprowadzić ich do zagubionego Anioła Ewy, który ocali jej życie. Zaczynają się poszukiwania i wyścig z czasem, by wyprzedzić śmierć.

To co przynoszą poszukiwania, przygody, wyprawy, głębokie przemiany bohaterów, dotykanie tajemnic nieba, życia, a przede wszystkim nieuchronności zdarzeń życia i o roli Anioła, który nawet, jeśli wydaje nam się, że zniknął na chwilę z naszego życia, bo cierpimy, bo nasz świat rozpada się na kawałki, bo spadamy na dno, albo mierzymy się ze śmiercią, tylko nasz Anioł wie, że może jest to dla nas na tę chwilę najlepsze co może być, że może nas to ocalić, zmienić, naprowadzić na naszą drogę prawdy.

W książce poznajemy też świat Aniołów, ten z wiedzy Swedenborga, ten o niebie podzielonym na hierarchie i ważności anielskie, na ich mądrość, obyczaje, zajęcia, przyjemności, pojęcie czasu, nieskończoności, istoty Światła, a także o braterskim cieniu Anioła, który według autorki jest zwyrodniałym złem bez granic.

Poznajemy świat aniołów oczami dorosłych, którzy początkowo sceptyczni, poprzez dziejące się niezwykłe okoliczności i rozpaczliwie szukający pomocy, by ocalić życie dziecka wchodzą pomału w ten anielski świat, by dotrzeć poprzez anioły do swojej głębi, która zmieni ich na zawsze. Ojciec odkrywa co jest prawdą i sensem życia, a także co kryje się za jego życiowym, przewodnim hasłem ” niebo gwieździste nade mną, prawo moralne we mnie” Kanta, matka także doświadcza spotkania ze swoim Aniołem i jest to jedna z najpiękniejszych scen tej książki, opowieść kobiety o kamieniu opadającym na dno rzeki, zwykłej gałęzi, która niesiona na fali zmienia swój bieg i zakotwicza się z kamieniem zmieniając nurt rzeki, życia, przepiękna, bardzo nastrojowa, głęboko poruszająca scena.

Babcia jest opoką dla wierzeń dziecka, rodziny, jest tą, która uczy, że nie musi widzieć i wiedzieć, by wierzyć, dzięki tej nie pozornej postaci, wierzeń w nieznane, wiele jest możliwe.

Anioł oczami dziecka, jego bezgraniczne dobro, które chroni, ale które dokonuje trudnych, wręcz momentami szalenie obciążających wyborów, pozornie dramatycznych jak choroby śmiertelne, poważne wypadki, przemiana zatwardziałego serca, które nie jest łatwym zadaniem.

Książka jest też głębokim rozważaniem o losach człowieka, o tym jak przypadkowe przejście przez ulicę może zmienić bieg wydarzeń. Czy nasz los jest naszym losem ? Czy jest tylko jedna, czy możliwe jest kilka spośród dróg ? O tym, czym jest Światłość, Bóg, siły dobra, jakie są ? Co mogą? Czy zło jest zawsze złem ? I czy jest lekarstwo na zwyrodniałe zło ?

Książka pomimo tego, że jest urzekającą bajką autorki o cudownej wyobraźni, która potrafi przeprowadzić czytelnika przez swoją historię budując piękne obrazy, jak wspomniana wyżej scena spotkania matki ze swoim Aniołem, czy finałowa scena pożegnania, która jest niezwykle wzruszająca, poprzez drobne, ale głębokie poruszenia postaci.

Temat śmierci i nieuchronności jej odbija się już niemal na pierwszych stronach, i jak echo przewija się przez całą opowieść, pozwala zobaczyć ją jako kolej ludzkiego losu, a także zmianie powłok i przemienieniu się w światy, które są piękne, więc jeśli chcesz znowu poczuć siłę cudu, jeśli chcesz odkryć i zobaczyć, i przypomnieć sobie, że miłość i ufność są największą siłą w życiu, tak potężną, że mogą zawrócić bieg rzeki, jeśli masz ochotę poodkrywać tajemnice Aniołów i nieba śladami małej chorej dziewczynki i poczuć wewnętrzne ciepło, i uzdrowicielską moc, która płynie ze stronic tej książki zanurz się w tę lekturę. Ciepła, piękna opowieść o cudzie, o cudach życia.

Wzruszona dziękuję mojemu Aniołowi, za wszystko, co dla mnie zrobił, i że tak, cudzie życia trwaj, i że był przy mnie zawsze, gdy spadałam na dno, gdy ocierałam się o śmierć, o ludzkie zła, za moje boskie kamienie życia, dziękuję mu. Dziękuję autorce za poruszającą historię.

A czy Ty widzisz, czujesz, że Twój Anioł Stróż przy Tobie jest ? Co mówi do Ciebie teraz, tu ?

Jest w zamyśleniu, które biegnie na niespodziewane tory, jest spotkaniem z drugim człowiekiem, który zmienia los, jest w samotnej na polanie wyprawie, gdy czujesz, że idzie z Tobą ktoś, jest podmuchem wiatru, który rodzi bliskość, który przytula kojąco i ciepło, jest w złym dobrą nowiną, której możesz uchwycić się, jest w roześmianych Twoich oczach, w zabawie, z ukochanym kimś bliskim, psem. Jest wtedy gdy płaczesz, bez sił opadasz, jest gdy nic już nie możesz, jest pośród marzeń sennych, co światłem się z nich wyłania, uzdrawia, prowadzi, leczy, wzbija w przestworza, jest w anielskim tańcu, tańczonym daleko w nieba mgle. Jest uśmiechem nieznajomego, tą kapką słońca, co spada na stroskaną twarz, jest z Tobą w Twojej melodii serca, jest piórkiem leżącym wśród traw, jest zawsze obok. Jest. Dziękuję mu. Kocham Podziękuj też.

A gdy przyjdą zawieruchy życia, chwile, co trzymają w potrzasku, oprzyj o niego swą twarz, posłuchaj jak szepce, że na anielski cud przyszedł czas.

                                                                                                                                                 Kamila Wojciechowicz

Jeśli podobał Ci się przekaz Skrzydeł Duszy i wniósł w Ciebie coś wartościowego, możesz nam udzielić wsparcia na rozwój bloga. Dziękujemy : )
Wspieram

Lub tradycyjnie na konto: 51 1020 2791 0000 7202 0023 8006

Dodaj komentarz

Close Menu