Błogosławię Ci, o wielkim darze

Wpis przeczytany: 338 razy

Kiedy idziesz ulicą a twój smętny wzrok wbijasz bardziej w szare, brudne nawierzchnie chodników, albo idziesz nie patrząc wcale, zupełnie przed sobą masz tunel rozmazanych punktów i zdarzeń, które mijasz byle tylko dojść do pracy, domu, byle schować się w coś bezpiecznego, w pracę, która oderwie Cię od siebie,w bezmyślną, mechaniczną czynność, która jest ważna, bo tak mówi Ci świat. Uciec i zaszyć się w siebie, w ciasne ramy jakiegoś schematu i myśli o swojej krzywdzie, potrzebie, swoim dążeniu do celu i kiedy siedzisz tak skulona wewnątrz, i rozpatrujesz wszystko co złe się zdarzyło, brutalność świata, losu, ręki Boga, kiedy zapomnieć chcesz, wszystkie rany zdusić zupełnie, by uciec w życiowość spraw, którą myślisz, że jesteś w swoją ważność, która daje Ci praca, stan konta, znajomych i dóbr, Twojej ciężko wypracowanej, albo drogo nabytej co lśnić ma urody. Kiedy coś się przebije w Tobie o niewygodzie, która jest w środku, czepiasz się jej kurczowo, klniesz na zły świat i los, bo źle on tak powiedział, upokorzył, nakrzyczał, skrzywdził, albo nic nie zrobił, uciekł przed Tobą do jaskini lodu i będzie tak trwać tam, aż wymrozi całą ludzkość, w pracy też czujesz się pominięta, niedoceniona, ciągle ktoś obok Ciebie odbiera wszelkie życia prezenty, a w ogóle co ta za praca, tyle miałaś planów, marzeń, kolorowych spełnień, tylko szczęścia zabrakło, niefart jakiś rzucił troszkę gorszy sort, a w życiu wiadomo, trzeba za coś, coś, więc też tak jakoś jesteś niezupełnie tam gdzie chciałaś być, ach trudno, prawda. Ludzie też wokół niemili, nie ma z nimi o czym, nie ta bajka, są zawistni i źli.

A kiedy wszystko już jest nie takie, właściwie Ty też chciałaś być inna, nie taka jesteś jak chcesz, nos się ciągle Pinokia wydłuża, usta z niechcianych zamilczeń, zaciskają się, dłonie często w pięści ściśnięte, czasem zębami zgrzytasz ze złości we śnie, misternie utkana cała z kłamstw i wyobrażeń Ty, kroczysz a krok chwieje się czasem w smutku, a nie wytrącasz go i silnie stawiasz stopę dalej, choćbyś miała iść przez potłuczone szkło, a boli bardzo, i jesteś w przestrachu dolin gęstej rozpaczy gdy nikt patrzy…A dom, też właściwie taki jakiś, czy on jest mój zupełnie, no właśnie, jest czysto, pusto, martwo, chłodno, biednie i zupełnie mało, albo coś złego mówi to miejsce, czy to jest mój dom ?

Wpadasz w spiralę myśli smutnych, sączących ciągniecie w dół, w okręgach się toczysz z których już trudno wydostać się, bo tak je kiedyś wymyślił potężny potwór świata, byś uwierzyła bez pytań ze strachem o prawdę i sens, żeby sterować Tobą jak kukłą bezwiedną, co siły jej brak, żeby zerwać nić.

W taki czas gdy anioły wołają najgłośniej, w taki czas gdy słońce zabiera Cię w czerń, wewnętrzny mrok, byś mogła sobie przyjrzeć się, zapoznać oczy swoje, ocalić serca wielu spraw, w taki czas kiedy jesteś pogrążona w strachu, panice, w porzuceniu, poczuciu krzywdy, przegraniu, osamotnieniu przyjmij od Stwórcy Wszechświata ten prezent, ten dar, który chce Tobie dziś dać.

Błogosławię Ci szepcze głośno światło co w sercu rozbłyska, błogosławię Ci z góry patrząc śpiewa niebo. Błogosławię Ci przytula w ramiona wiatr, a gwiazdy tańczą przed Tobą, Twój wyśniony życia migotań taniec w którym toniesz z rozkoszy, upadasz w błogości na spokoju ciche dno, tam gdzie rodzą się baśnie i perły, tam jest Twój puls i dom. Błogosławię Ci kołyszą pod powiekami kwiaty z najpiękniejszych łąk, jakich dotąd nikt nie widział. Właśnie teraz cały świat chce Ci ten najwspanialszy prezent dać.

Błogosławi Ci w Twoich oczach, które rano otwierasz do życia, w jasności jakiejkolwiek za oknem, która zaprasza Cię byś wstał w błękicie, myśli co plączą się już w głowie, które chce Ci podarować, byś mogła uwierzyć, że możesz wszystko, że Wszechświat, Bóg, boska energia wszystkie cuda Ci da. Chce Cię ogrzać przez łyk ulubionej kawy, chce wykrzyczeć Ci tym ciepłem, że ogień wciąż żyje w Tobie, łomocze w Twych żyłach ze wszystkich sił i mówi, że dziś jest dzień cudów i możesz wszystko, możesz błyszczeć, na jawie śnić, chce Cię rozbawić miną Twej śmieszki chichotki, co ciągle z oczu wydostać się chce, chce wypłukać i zabrać w kąpieli wszystko co złe, chce potrząsnąć Tobą a czasem krzyknąć, popatrz tu jestem – Kocham Cię, z miłością, gwiezdnym pyłem błogosławieństw Boga świata wszystko co ma być w Twoim sercu rodzi się. Serce Cię zaprowadzi myślą jasną, ciepłem w co rozlewa po piersi się, zobacz kogo mijasz obok, czy on się uśmiecha ? Czy coś mówi do Ciebie, czy na coś czeka ? Czy śmiejesz się i mówisz coś ważnego Ty ? Możesz stworzyć z nim coś wspaniałego, zachwycić się tym, może ktoś wrzuci Ci dziś do koszyka w sklepie nadzieję, a może pewność, że uda się, a inny nieznany ktoś też dobro, ciepło rozleje, to, które skleja odłamki pytań, zaprzeczeń w nim wszystko milknie, wszystko złe się roztapia, świat jaśnieje. Popatrz na swe dary chodzisz, mówisz, możesz się śmiać, możesz wyjść z domu, możesz skakać po drodze wysoko, zrobić zakupy, ugotować coś pysznego, coś boskiego stworzyć, namalować, powiedzieć, zaśpiewać, możesz o czymś pięknym z kimś bliskim pomilczeć, możesz iść nad rzekę, do lasu, zatracić w dobrach ziemi i przyjąć od niej to co chce Ci powiedzieć, co chce Ci dać, możesz spojrzeć w gwiazdy i iść swą drogą mleczną, możesz rzucić w morze wszystkie w diabły złości, i możesz sam być skałą potężną i nowy świat tworzyć, możesz być strumieniem przez który dobro przepływa, możesz być fantazją co w marzeniach komuś czule coś szepta, możesz rodzić życie codziennie dopóki jesteś, możesz w nim się zanurzyć, w tym bezmiarze wód miłości, co ze wszystkiego leczy, światło z nieba Ciebie przenika każdego dnia,w każdej chwili jest z Tobą, przytula Cię, chce żebyś świecił, chce wszystkie skarby świata Ci dać, błogosławi Ci. Jesteś wściekła dziś na kogoś ? Cudownie, wykrzycz, wypłacz, wytup, wybacz. Pobłogosław dziś ten dzień, każdą chwilę z pomyślności, barw wszelkich tkaj. Przyjmij jasność mieniącą się tęczą od Boga co woła żyjesz ! Jest cudownie, patrz. W błogosławieństwie otul się, zostaw mu wszystko, zawierz się, schowaj się, błogosławieństwo nastraja anielsko… Widzisz, cuda same dzieją się.

Anioł zawsze w ciszy przychodzi, wtedy gdy nie mówisz już nic. Obejmuję Cię sobą i marzy, że w końcu zobaczysz to, przebudzisz się i uwierzysz, że masz piękne oczy, uśmiech, niewinne piękno, siłę zwierza dzikiego, stanowczość, by tworzyć najpiękniejszych zdarzeń kokardy, że masz w sobie boską moc, która wszystko może, wszystko wie, lata wspaniałe całe przed Tobą spełnione życie, utulenie, ukochanie.

Błogosławię Ci w każdej myśli, w każdym spotkaniu, w każdym zdarzeniu, i tylko od Ciebie zależy czy przyjmiesz ten dar, który wszystko zmienia ? Życie całe przestawia. Wszystko jest dobrze, właśnie tak jest, jesteś wspaniała, kochaj, śmiej się, płacz, plącz drogi w lesie, wyrzucaj złości, odwiedzaj różne swoje komnaty, a gdy przez moment się zawahasz, przypomni Ci się jakaś krzywda, zamilczenie czyjeś, tępość czy Twój niemy płacz, spójrz w bezkres swoich oczu, zobacz co skrywają, i tak jest pięknie, bo żyjesz, bo jesteś, prawda ?

Jest bosko, powiedz tylko Kocham Ciebie, Błogosławię Ci w każdej chwili drogi, w każdym życia momencie. Błogosławi Ci co rano cały świat, w Tobie są części boskich poruszeń, zdarzeń, W Tobie jest światło, co skrytym płomieniem się tli, w Tobie są klucze do spełnienia wszystkich marzeń, tylko wsadź go w zamek, niech skrzeczy, przekręć kluczyk, otwórz drzwi. W Tobie obrazy świata zachwytów, w Tobie szczęśliwość, co we śnie się śni. Błogosławieństwo rozświetla w Tobie część boską, rzuca promienie na cały świat, idąc w takim świetle skąpany, spokojny, pewny, cichy głos w środku za magiczną różdżkę Ci będzie służył, byś mogła wiedzieć, że Ty już teraz żyjesz w niebie, w niebie, które tworzysz każdego dnia, które tworzy Twój uśmiech, każde zamyślenie, w nim jest Ci do twarzy, Twoje objęcie dnia, wszystko się zmienia, a sprawy toczą się swoim torem, nawet gdy myślisz inaczej i że to nie jest Twój kurs, płyną w moc zupełnej pomyślności, jasności, niezwykłości, boskiego i gwiazd błogosławieństwa, do tego prawdziwego, tego dla którego tu naprawdę jesteś. Jeśli tego nie czujesz to znaczy, że na chwilę utraciłaś właściwy kurs i wszystko, wszystko wokół, wszechmoc cała przyjdzie Ci z pomocą i pokruszy nad Twoją głową drobinki złocistych myśli i nici, które prowadzić Cię będą tam, gdzie czekają Twe sanie.

Czy zechcesz przyjąć ten dar, z którym stoi co dnia Twój Anioł stróż? Wszystko jest dobrze, wybierz uśmiech, usłysz duszę, jasność serca, kocham Cię, w błogosławieństwie trwaj. Śmieją się w górze jasne postaci, zastępy całe duszków dobrych, euforii świetlistej nie z tego świata, widzisz ich ? One też chcą Cię błogosławić, spełnienia marzeń krzyczą teraz i zawsze, a pięknie marz i odważnie, marz kolorowo.

Gdy skarby swe odnajdziesz, gdy dotrzesz w miejsce gdzie zawsze jasność, gdzie w światła obłokach całe są przestrzenie, gdzie czujesz błogość tak potężną, gdzie w każdym zakamarku ciała miłość tak ogromna, nie do wyrażenia rozkosz wniebowstąpienia, gdzie czujesz boskość, miejsca tego strzeż wiecznie, nie oddaj już nikomu, kto zły z czynem brudnym podejdzie, pobłogosław. Uśmiechnij się droga, w jasność ubrana. Dziękuję za wszystko. Trwaj. Kocham. Błogosławię wam.

Błogosławieństwo zło całe i niemoc rozpuszcza, na skrzydła duszy w drogi gwiazd światlistych prowadzi Cię, popatrz jak może zmienić jedno słowo wszystko z serca niech płynie pobłogosław mi siło ma. Podziękuj za wszystko co masz, fala cudów, dobrych zdarzeń zabierze Cię ze sobą, będziesz na niej płynąć każdego dnia pod wielkim masztem z napisem SPEŁNIENIE MEGO SERCA W MIŁOŚCI BOSKIEJ, ŚWIĘTEJ, CUDZIE TRWAJ. Jesteś cudem, jesteś światłem, jesteś nieskończenie ogromnym potencjałem wspaniałości. Jesteś. Twórz. Kochaj. Płyń. Trwaj. Błogosław.

Nim pójdziesz dalej i wieczorem, gdy dzień będziesz żegnać, zabierz ze sobą w sercu tą myśl, weź ją na zawsze, jeszcze spójrz w górę świat Cię chroni, obdarza ogromem łaski, błogosławi Ci we wszystkim, dziękuję Ci, że jesteś.

Kamila Wojciechowicz

Fotografie źródło internet

\

Jeśli podobał Ci się przekaz Skrzydeł Duszy i wniósł w Ciebie coś wartościowego, możesz nam udzielić wsparcia na rozwój bloga. Dziękujemy : )
Wspieram

Lub tradycyjnie na konto: 51 1020 2791 0000 7202 0023 8006

Dodaj komentarz

Close Menu